Dziś na celowniku mamy kultowy już produkt marki The balm, a mianowicie Mary Lou Manizer.
Już na samym początku muszę powiedzieć, że jest to najlepszy rozświetlacz, jakiego kiedykolwiek używałam, który zdecydowanie jest warty swojej ceny (około 65 zł). Produkt ten nigdy mnie nie zawiódł i śmiało mogę po niego sięgać przed ważnymi wyjściami bez obaw o to czy nie zrobie sobie nim krzywdy. W tym momencie nie wyobrażam sobie wymiany go na inny.
Rozświetlacz nadaje naszej skórze delikatnego blasku, jednak bez problemu można go dołożyć, jeśli mamy akurat ochotę na mocniejszy glow. Jest to bardziej efekt tafli niż brokatu na naszej twarzy, co wygląda naprawdę ładnie i zdrowo.
Kosmetyk nie osypuje się, łatwo się z nim pracuje, ponieważ jest produktem z wykończeniem satynowym, a jego trwałość jest wyjątkowo dobra, gdyż utrzymuje się u mnie nawet do 12 godzin, jeśli wcześniej go nie zmyję. Delikatnie odbija się na dłoni, jeśli przez przypadek dotkniemy twarzy, jednak nie rozmazuje się i zostaje w miejscu, w którym został nałożony.
Jego odcień jest dosyć ciepły, szampanowy, jednak dopasowuje się do odcieniu skóry i wygląda dobrze niemal na każdym. Osobiście mam bardzo jasną cerę i niektóre rozświetlacze robią na mojej twarzy kolorową kreskę, jednak ten ładnie się z nią stapia i pozostawia jedynie swój blask.
Producent opisuję go jako produkt wielofunkcyjny, co jest prawdą, ponieważ sprawdza się zarówno jako cień do powiek, który nałożony w kąciku oka wygląda rewelacyjnie.
Wydajnością tego rozświetlacza jestem wręcz zachwycona. Zakupiłam go prawie rok temu i przy stosowaniu niemal codziennym jego zużycie jest ledwo widoczne.
Niektórych może odstraszać jego cena, jednak moim zdaniem jest to dobra inwestycja. Lepiej kupić jeden rozświetlacz, który starcza nam na bardzo długo i niesamowicie się z nim pracuje niż ciągle wydawać pieniądze na słabsze produkty. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że ani razu nie żałowałam tego zakupu i bez zastanowienia kupiłabym go ponownie.
Muszę jeszcze dodać, że sposób jego promocji przypadł mi do gustu tak jak reszta kosmetyków marki The balm. Miło mieć w kosmetyczce coś kolorowego, stworzonego z pomysłem.
Podsumowując, uważam, że Mary Lou Manizer jest rozświetlaczem godnym polecenia ze względu na swoją jakość i efekt jaki daje na naszej twarzy.
Jeśli chcecie spróbować czegoś w innych odcieniach to firma The balm ma w swojej ofercie jeszcze dwa rozświetlacze z tej serii: Cindy Lou Manizer oraz Betty Lou Manizer.
Jeśli chcecie spróbować czegoś w innych odcieniach to firma The balm ma w swojej ofercie jeszcze dwa rozświetlacze z tej serii: Cindy Lou Manizer oraz Betty Lou Manizer.
Gdzie kupić?



